Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydana w 2016 roku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydana w 2016 roku. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 stycznia 2020

24. A to ci dopiero zmyłka, Chyłka. Część czwarta:

Fotografia źrodłohttp://www.infoprzasnysz.com/ 
(data i godziina dostępu: 2020-01-07, godzina: 21:43) + Archiwum prywatne
Notka wydawnicza: 
autorRemigiusz Mróz,
 tytuł oryginałuImmunitet,
liczba stron: 648,  formatKsiążka papierowa,
wydawnictwo: Czwarta Strona, 
rok wydania2016, 
ISBN: 978-83-79-76-510-2.

Cytat:
s. 325-326: „[...] W takie dni odczuwam wszystko. W inne nie czuję nic. [...] [...] Największe gówno zawsze wypływa na powierzchnię. I zazwyczaj nikogo nie interesuje, więc zatrzymujesz je dla siebie. Przynajmniej przez jakiś czas. Potem może się zdarzyć, że pod Skylight spotkasz kogoś [...] [...] Jeśli masz odrobinę szczęścia, może się okazać, że tego kogoś jednak zainteresuje to, co wszyscy inni mają
w dupie.
[...] Nie ma mnie, być może od dawna mnie już nie było. [...] [...]
”. 

Opis fabuły:
W okolicach pod Krakowem ma miejsce mafijny proceder, z którym wiążą się bezbronne zwierzęta. Tutaj nie ma świadków, chyba że będzie cud. O! Mamy cud. Bach! Młodego Sędziego Trybunału Konstytucyjnego, istne dziecko szczęścia, oskarżono o przestępstwo, za które można dostać dwadzieścia pięć lat, albo dożywocie. To niemożliwe. Gdzie jest Chyłka? Trzeba ją odnaleźć. Sprytna prawniczka powraca do gry. Zostaje partnerką
w kancelarii Żelazny i McVay. Dręczona wyrzutami sumienia kobieta walczy o każdy dzień bez meksykańskiej wódki. Czy w takich okolicznościach
z pomocą Zordona uda jej się tym razem, wygrać zawiłą, polityczną sprawę? Czy jej relacja z młodym aplikantem osiągnie kiedyś wyższy level? Chyłka w typowy dla siebie sposób stwarza szczelinę w murze obronnym. Zordonowi coraz trudniej przychodzi trzymanie uczuć na wodzy.
Moja opinia:
 „Co tu się dzieje?!” - mam ochotę wykrzyknąć po zakończeniu tej książki. Mój mózg przypomina mocno wstrząśnięty napój gazowany, który eksploduje i zaleje wszystko wokół, gdyby go odkorkować. Z jednej strony  „Immunitet” czytało mi się najlepiej spośród czterech tomów serii z Joanną Chyłką, które do tej pory skończyłam, z drugiej strony wydaje mi się najsłabszą częścią. Prawdziwy bajzel w mojej głowie. 
Jest za długa pod względem treści o jakieś sto stron, zapełnionych całkiem niepotrzebnie. To mi się właśnie nie podoba. Pierwszy raz mam wrażenie, że autor wprowadził do jednej części za dużo elementów. O jednych, akurat tych, które dla mnie nadają się do rozwinięcia, pisze bardzo krótko, a drugie, nie wiem, po co rozciąga. Podczas czytania, moja uwaga za często ulegała rozproszeniu. Znudzenie wywołane wałkowaniem jednego i tego samego, spowodowało w końcu, że zaczęłam bardziej skupiać się na dźwiękach dochodzących do mnie z wnętrza mieszkania niż na samej lekturze. 
Zupełnie inną rzeczą jest jednak to, że Remigiusz Mróz umieścił w tej powieści fragmenty przygnębiające, refleksyjne, traktujące o problemach ludzkiej egzystencji. Takie treści bardzo trafiają w mój gust. Bardzo pasują do mojej natury ze skłonnością do niepokoju i smutku oraz z tendencją do ciągłego analizowania najdrobniejszych elementów rzeczywistości. Zawsze, nawet mimowolnie podchodzę, do takich tekstów dość osobiście. Nie podejrzewałam, że kiedykolwiek podczas czytania całej serii, któraś książka sprawi, że zakręci mi się w oku łezka, a już na pewno nie spodziewałam się, że stanie się to tak szybko. Tak więc lubię i nie lubię. 

~Arianka

OCENA: 7/10 (dobra)

Książka dostępna również jako ebook oraz audiobook. 


O autorze:
Znalezione obrazy dla zapytania remigiusz mróz
Autor: Remigiusz Mróz znany także jako Ove Løgmansbø
(
fotografia źródło:https://rozrywka.dziennik.pl/seriale/artykuly/587868,remigiusz-mroz-chylka-zaginiecie-serial-powiesc-pisarz.html  dostęp: 2019-03-31, godzina 09:05)

Doktor nauk prawnych, pisarz. Na dzień 01 stycznia 2020 roku autor ponad trzydziestu sześciu powieści, w tym m.in. Serii z Joanną Chyłką, Trylogii Parabellum, Cyklu W Kręgach Władzy, a także powieści „Behawiorysta”, czy „Hashtag”. Jako pierwszy pisarz polski uzyskał podwójną nominację do Nagrody Wielkiego Kalibru Międzynarodowego Festiwalu Kryminalnego za książki „Kasacja”  i „Zaginięcie”. W swojej twórczości sięga po różne gatunki literackie,tj.powieść historyczna, kryminał, thriller prawniczy, science fiction. źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Remigiusz_Mróz, dostęp: 2019-03-31, godzina 9:35).

środa, 1 stycznia 2020

23. Dla Ciebie Cygan, Brudas czy Rom? Chyłka część trzecia:

Fotografia źródło:  https://samequizy.pl/jak-duzo-wiesz-o-kaene/ dostęp: 2020-01-01, godzina 9:58+ Archiwum prywatne.
Notka wydawnicza: 
autorRemigiusz Mróztytuł oryginału: Rewizja,
liczba stron: 627,  formatKsiążka papierowa,
wydawnictwo: Czwarta Strona, rok wydania2016, 
ISBN978-83-7976-397-9.


Cytat:
s. 381: „[...] - Więc to już nie ciabaty, brudasy, moresy, dziabuchy i...
 Jak jeszcze na nich mówiłaś?
-Szoszony. 
- Nigdy nie wiedziałem, skąd to bierzesz- odparł Kordian i oparł się o dach.
- Ja też nie.  [...]”.

Opis fabuły:
Miała być jedna lampka, dwie, poszły konie wio, było lampek moc, ej [...]. Nie mów stary, że masz kaganiec, że masz na smyczy metylowego psa, ej, ten pies Ci z filmu wyszarpuje klatki, a ostatni sezon z życia pies w całości zjadł [...]- śpiewa Pani Nosowska na solowej płycie z 2018 roku. Kiedy słucham tej piosenki, mam wrażenie, że jest dokładnie o Chyłce. Litry tequilli z grenadyną i wyborowa przelewają się w jej żołądku. Ziarenka kawy oraz aromat waniliowy z pobliskiego spożywczego stosowane dla zatuszowania pijackich wyziewów to teraz codzienność. Główna bohaterka zamienia swoje życie zawodowe i osobiste w proch i pył. W dodatku wystawia się na publiczne pośmiewisko. Zordon z powodzeniem, pnie się po szczeblach kariery prawniczej. Kiedy do kancelarii Żelazny & McVay trafia sprawa ogromnej firmy ubezpieczeniowej przeciwko romowi oskarżanemu o brutalne zabójstwo dwóch kobiet, dzielny aplikant oraz jego była patronka, stają przeciwko sobie w sądzie. Ile jest w stanie zrobić Zordon dla osiągnięcia sukcesu? Czy dla dobra własnej kariery może zawrzeć sojusz ze światem przestępczym?

Moja opinia:
„Rewizja” to ciekawa, wielowymiarowa podróż czytelnicza, którą trudno przerwać. Trzecią odsłonę serii z Joanną Chyłką postrzegam nie tylko jako historię o rozwiązywaniu kryminalnej zagadki i prawniczym świecie, ale również jako zmuszającą do przemyślenia opowieść o uzależnieniu oraz tolerancji w społeczeństwie. 
Remigiusz Mróz w bardzo wąskim zakresie, odpowiadającym treści całej książki wplótł pomiędzy losy swoich bohaterów interesujący wątek opisujący grupę etniczną, którą tworzą Romowie. Autor dzięki przedstawieniu Roma jako głównego winowajcy, ukazuje to, w jaki sposób Polacy oceniają tę społeczność. Ponadto przedstawienie lubianej przeze mnie, maksymalnie pewnej siebie głównej bohaterki, jako tej, która sukcesywnie traci nad sobą kontrolę, stacza się na samo dno przez problem alkoholowy, było dla mnie dość nieprzyjemnym przeżyciem. Myślę teraz, że pokazało mi to w pełnym wymiarze, jak cienka może być granica pomiędzy niepozornym zamiłowaniem do kieliszka wina, czy niewielkiej porcji piwa w wolny czas, a  uzależnieniem od alkoholu. Chyłka pokazuje, że bardzo prosto jest nam o tej granicy zapomnieć i jak łatwo utopić w procentach wszystkie nasze osiągnięcia i po prostu to, kim jesteśmy. 

Pewność siebie, niewyparzony język, czy udawana tolerancja to często zakładane przez nas maski. Pod fałszywą skórą, próbujemy ukryć dręczący nas mrok. Problemy w dzieciństwie, rodzinne, negatywne zdarzenia z przeszłości, chroniczny stres, problemy w pracy, problemy w życiu osobistym i inne. Uważajmy, alkohol może nas uspokoić, odciąć naszą świadomość, ale nie usunie tego, co nas dręczy. 

~Arianka

O autorze:   
Znalezione obrazy dla zapytania remigiusz mróz
Autor: Remigiusz Mróz znany także jako Ove Løgmansbø
(
fotografia źródło:https://rozrywka.dziennik.pl/seriale/artykuly/587868,remigiusz-mroz-chylka-zaginiecie-serial-powiesc-pisarz.html  dostęp: 2019-03-31, godzina 09:05)
Doktor nauk prawnych, pisarz. Na dzień 01 stycznia 2020 roku autor ponad trzydziestu sześciu powieści, w tym m.in. Serii z Joanną Chyłką, Trylogii Parabellum, Cyklu W Kręgach Władzy, a także powieści „Behawiorysta”, czy „Hashtag”. Jako pierwszy pisarz polski uzyskał podwójną nominację do Nagrody Wielkiego Kalibru Międzynarodowego Festiwalu Kryminalnego za książki „Kasacja  i „Zaginięcie”. W swojej twórczości sięga po różne gatunki literackie,tj.powieść historyczna, kryminał, thriller prawniczy, science fiction. źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Remigiusz_Mróz, dostęp: 2019-03-31, godzina 9:35).


OCENA10/10 (celująca)

Książka dostępna również jako ebook oraz audiobook. 


czwartek, 10 marca 2016

7. "Jesteś moja dzikusko" - Agnieszka Lingas-Łoniewska:

Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Tytuł: Jesteś moja dzikusko 
Liczba stron: 312
Format: Książka papierowa
Wydawnictwo: Novae Res

Data wydania: 03.02.2016 r. 
ISBN: 978-83-8083-038-7
Cena z dnia 10.03.2016 r.: 24,75 zł
(Księgarnie Matras)  

Do mojego pierwszego spotkania z twórczością Pani Agnieszki Lingas-Łoniewskiej doszło blisko cztery miesiące temu, kiedy po raz kolejny przegrywając walkę z własnym uzależnieniem od wydawania pieniędzy kupiłam egzemplarz książki "Skazani na ból". Opisana w niej historia niespodziewanie oderwała mnie od rzeczywistości 
i w całości pochłonęła na dzień i na noc. Po zakończeniu lektury, przez kilka następnych godzin odbijałam się od konta do konta we własnym pokoju, otumaniona tak samo, jak podczas trudnego wykładu zaraz po trzech godzinach okienka przesiedzianych w murach uczelni. Bezustannie pytałam się w myślach: " O Pański. No, dlaczego to zrobiłeś Pański?(Nie. Nie Anioł Pański). 
W takim stanie postanowiłam, że nie będzie to ostatnia przeczytana przeze mnie książka tej autorki 
i cierpliwie czekałam na dzień, w którym zostanie wydana najnowsza- czyli "Jesteś moja dzikusko".   

Głównym bohaterem "Dzikuski" jest osiemnastoletni uczeń klasy maturalnej w polsko-amerykańskim liceum we Wrocławiu. Należy on do szkolnej elity zepsutych i zarozumiałych nastolatków, mających bardzo zamożnych rodziców. Tony Tolland uważa, że jest Panem całego świata, a przede wszystkim samego siebie. Innych ludzi traktuje z pogardą i obojętnością. Uczucia nie mają dla niego szczególnego znaczenia. Wszelkie problemy rozwiązuje z użyciem pięści i jak na prawdziwego dorosłego mężczyznę przystało, uprawia niezobowiązujący seks z córką przyjaciół rodziny. W życiu najważniejsza jest dla niego samorealizacja i zdobycie odpowiedniego wykształcenia, aby mógł 
w przyszłości godnie pracować i zarabiać duże pieniądze.
Jego skrupulatnie wykreowana ideologia ulega zmianie, kiedy pewnego dnia spotyka w swoim domu samotną koszulkę z wizerunkiem prosiaczka. 

Czytając pierwsze strony tej opowieści, odniosłam wrażenie, że omyłkowo zamiast "Dzikuski" sięgnęłam z półki jeden z romansów autorstwa Pana Sparksa. Gdybym nie była pewna, że akurat te książki kupiłam w wersji elektronicznej i wszystkie znajdują się na moim czytniku e-booków, sprawdziłabym nazwisko autora na okładce, zastanawiając się, czy przypadkiem nie zabrałam się powtórnie za "Noce w Rodanthe" lub za "Pamiętnik". Nie wiem, czy to komplement dla tej książki, czy może wprost przeciwnie, gdyż nie potrafię zadecydować czy lubię Pana Nicholasa, czy po prostu go nienawidzę. Psychofanki pisarza uprasza się o odszukanie w powyższym fragmencie tej opinii olbrzymiej zachęty do przeczytania.
Tak zupełnie uczciwie, Arianka przeczytała 222 strony "Dzikuski" w cztery godziny, po których upływie z niechęcią musiała przerwać lekturę, orientując się, że za kilka minut, do drzwi jej mieszkania zastuka psiółka Jadzia, z którą ma jechać do klubu studenta na sztukę teatralną, i że jeśli nie chce spóźnić się na autobus, powinna zacząć sznurować w tym momencie swoje ciężkie buciory. Najczęściej tego typu sytuacje wywołują u Arianki euforyczną radość, wtedy jednak dziewczyna zaczęła zauważać u siebie nagłe objawy schizofrenii więc o jakichkolwiek pozytywnych uczuciach, nie było mowy. Przed oczami Arianki migały czarne linie na białym tle, a pomiędzy nimi od czasu do czasu pojawiała się niesforna ciemna czupryna na przemian z koszulką z wizerunkiem prosiaczka. Po powrocie ze spektaklu, na którym jak można było przewidzieć dziewczyna, nie była odpowiednio skoncentrowana, z żalem stwierdziła, że nie jest w stanie dokończyć "Dzikuski" w tym samym dniu 
i niedługo po tym zapadła w sen.  Szczęśliwie dokładnie o godzinie trzeciej rano jej komórka wydała 
z siebie ostatni pisk, dzięki czemu Arianka dotarła do końca książki.
Jak sądzicie Drodzy Czytelnicy, czy Arianka była po "Dzikusce" otumaniona podobnie jak po "Skazanych na ból"? Czy podobała jej się  ta książka? Jakie pytania sobie zadawała?

Odpowiadam, że na pewno byłam otumaniona. A Wy? Jak czulibyście się w ciągu dnia, gdyby przez całą noc, co piętnaście minut telefon dzwonił Wam przy uchu? Nie, nie wstałam z łóżka, żeby podłączyć go do ładowarki, leniem zalatuje ode mnie, odkąd sięgam pamięcią. Poza tym... pod kołderką jest przecież tak cieeepluuutko. 
Kiedy byłam w drugiej i trzeciej klasie gimnazjum, prowadziłam zupełnie inny blog, na którym opublikowałam w sumie piętnaście rozdziałów własnego opowiadania o popularnej w tamtych latach tematyce FanFiction, z udziałem mojego ulubionego wówczas zespołu. Stworzona przez Panią Lingas-Łoniewską postać Antka przypomniała mi głównego bohatera tego opowiadania. Był nim starszy brat mojego idola w mojej wyobraźni egoistyczny, uzależniony od seksu gnojek, a na dodatek narkoman, który zawsze w kłopotach szukał ratunku u lepszego brata, mojego bohatera, mojego czarnego księcia. Mimo że opowiadanie nigdy nie zostało skończone, bo już w ogólniaku przyznanie się do lubienia tego zespołu było uznawane za wiochę, muszę podziękować autorce za to, że udało jej się przywrócić mi te wspomnienia o najlepszym okresie tuż przed dorosłością. 

"Dzikuski" nie można porównać ze "Skazanymi na ból". To tak jakbyście próbowali unieść się wysoko nad ziemię i ukraść sobie kawałek nieba do fartuszka. Po przeczytaniu "Skazanych na ból" miałam ochotę wyć z rozpaczy, miałam ochotę umierać i chciałam wydłubać sobie oczy, aby już więcej nie móc widzieć i nie czytać tak dobrych książek z takim bohaterem. Pański, jak to powiedziała wspomniana wcześniej psiółka Jadzia, patrząc na okładkę książki: "Intrygujący Pan", przebił sobą nawet mojego jedynego Boga seksu z sagi "Dary Anioła" Cassadry Clare,  najlepszego z Nocnych Łowców o imieniu Jace.
"Dzikuskę" choć niezaprzeczalnie mnie wciągnęła, uważam za miłą, łatwą do szybkiego przeczytania, chwilami nudnawą książkę. To właśnie Tosiek, przepraszam powinnam napisać poprawnie- tak 
z amerykańska Anthony- mnie nudził.  Ile można czytać o tym, jak bardzo Wielki Tony- Duże dziecko, jest zdenerwowane albo zazdrosne, albo zazdrosne i zdenerwowane? Właściwie to mam ochotę 
"wypikać" go w tym momencie od najgorszych, ale ze względu na to, że czasami jednak udaje mi się być osobą kulturalną, nie zrobię tego. "Pikałam" na niego podczas czytania, to mi wystarczy. 

Oceniam tę książkę na dużą siódemę. 
Pozdrawiam
Arianka.

Ocena: 7/10 (dobra)







Facebook:
https://www.facebook.com/spotkanieprzyliteraturze/


Instagram:
https://www.instagram.com/spotkanieprzyliteraturze/

LubimyCzytać:
http://lubimyczytac.pl/profil/581753/przyliteraturze



poniedziałek, 22 lutego 2016

6. Czytam-Kupuję, #legalnakultura: "OPOWIEM O NIEJ":

Fotografia: źródło własne
Autor: Jolanta Guse
Tytuł: "Opowiem o niej"
Wydawnictwo Prószyński i S-ka 
Warszawa, 2016, Wydanie I
ISBN: 978-83-8069-230-5
Ilość stron: 304
Cena z dnia 22.02.2016 r.: 26,77 zł
(Księgarnie Matras)

"Opowiem o niej"
Helena zawsze pragnęła zostać aktorką. W dzieciństwie mieszkała w dworku należącym do jej majętnych rodziców, ucząc się pod opieką guwernantki śpiewu i gry na pianinie. Nie znała biedy, nie nabywała umiejętności potrzebnych do prowadzenia domu. Była wychowywana na Pannę, którą przyszły małżonek mógłby się chwalić
w towarzystwie. Wszystko zmieniło się z nadejściem września 1939 roku. Ojciec dziewczyny został zamordowany przez bezpiekę, a po zakończeniu wojny jej rodzina straciła cały swój dobytek. Helena skończyła wówczas siedemnaście lat. Musiała podjąć